Zimnolecznictwo, krioterapia, morsowanie… nowa internetowa moda zabawnymi anegdotami popularyzuje jeden z najprostszych sposobów przeciwzapalnego działania zimna, z którego możecie korzystać w Gwiazda Morza Resort SPA&SPORT pod opieką naszych specjalistów. Morsowanie w morzu może być ciekawym urozmaiceniem zimowego pobytu nad Bałtykiem.
Morsowanie zyskuje na popularności, jednak temat ten budzi wiele pytań. Jakich korzyści zdrowotnych można się spodziewać po morsowaniu? Jak przygotować się do zimowych kąpieli? Co pomaga przetrwać w lodowatej wodzie? Podpowiadamy!
Krótko mówiąc - jest to kąpiel w zimnej wodzie. Zazwyczaj mowa o naturalnych zbiornikach wodnych, takie jak morze czy jezioro, choć do zanurzania ciała w zimnej wodzie może dochodzić także w specjalnych wannach do tego przystosowanych. Zimne prysznice czy tarzanie się w śniegu również przez wielu uznawane są za morsowanie, choć w mniej klasycznej formie.
Bezpieczny kontakt ciała z niską temperaturą redukuje stan zapalny głównie w schorzeniach narządu ruchu, dlatego niska temperatura często jest wykorzystywana w procesie rehabilitacji po kontuzjach. Ale to nie jedyne jej zastosowanie. Co ciekawe, krioterapia ma również skuteczny wpływ na redukcję przewlekłego stanu zapalnego wywołanego na przykład otyłością.
Przewlekły stan zapalny, wywołany przez nadmiar tkanki tłuszczowej (szczególnie brzusznej) może prowadzić do rozwoju różnych chorób, m.in. schorzeń układu krążenia, śródbłonka naczyń, insulinooporności, a w konsekwencji cukrzycy typu II. Zimno redukuje ich produkcję, ponieważ białka uwalniane do krwiobiegu przez tkankę tłuszczową pozytywnie reagują na zimno. Dzięki temu osoba z nadwagą czy otyłością za pomocą morsowania może ograniczyć szkodliwy stan zapalny i w ten sposób zmniejszyć ryzyko rozwoju groźnych chorób. A przy okazji może spalić tkankę tłuszczową.

Niska temperatura stymuluje uwalnianie białek, które powodują przemianę tkanki tłuszczowej i zamiast magazynować, poddaje ją przemianie, w konsekwencji produkując dużo ciepła. Kiedy organizm się ochładza, mięśnie próbują wydzielać ciepło poprzez drżenie, co nasila produkcję korzystnych białek i spalanie, powodując przyspieszenie metabolizmu.
Inne zalety morsowania to m.in. zwiększenie odporności, poprawa samopoczucia, pobudzenie krążenia czy zwiększenie okna dyskomfortu organizmu i produkcja endorfin. Może również poprawić jakość snu i szybsze zdolności regeneracyjne mięśni.
Morsować może prawie każdy. Naukowe rekomendacje wskazują, że nawet dzieci w wieku od 3 lat! W tym sporcie nie ma granic wiekowych, tylko indywidualne predyspozycje organizmu. Przeciwwskazania zdrowotne to między innymi niewydolność układu krążenia, ostre choroby infekcyjne i gorączka, epilepsja i niektóre choroby przewlekłe, takie jak nadciśnienie tętnicze. Osoby z chorobami układu krążenia i serca powinny skonsultować morsowanie z lekarzem. Bezwzględnym przeciwwskazaniem jest także spożywanie alkoholu do kilku godzin przed aktywnością!
Morsować można wszędzie, nawet pod prysznicem regulując temperaturę wody. Prysznic czy wanna z zimną wodą jest dobrym startem, bo bez strachu możemy zobaczyć jak reaguje nasz organizm, a w ostateczności… odkręcić ciepłą wodę. Poza tym każde miejsce, czy to jezioro, rzeka, albo morze są jak odpowiednie. Morsowanie w Bałtyku przynosi jeszcze dodatkowe korzyści, bowiem podczas chłodnych miesięcy w powietrzu jest wyższa zawartość jodu, niż latem. Regularne praktykowanie ma pozytywny wpływ na organizm człowieka.
Morsowanie jest możliwe także w ciąży. Oczywiście, jeśli nie ma ku temu przeciwwskazań. Przed podjęciem decyzji należy więc skonsultować się z lekarzem. Nie ma oficjalnych przeszkód przed tym, by ciężarne kobiety mogły morsować, każdy przypadek powinien być jednak rozpatrywany indywidualnie. W tym wpisie piszemy również, czy sauna w ciąży lub kąpiel w morzu są dobrymi pomysłami.

Od czego zacząć? Podstawowa zasada - słuchaj swojego organizmu. Kiedy odczuwasz gwałtowne obniżenie ciśnienia i zawroty głowy, objawy szoku termicznego czy pogorszenie ogólnego samopoczucia, lepiej przerwać. Słuchaj swojego ciała, kiedy mówi dość. I zaczynaj stopniowo! Choć samo morsowanie polega na kontakcie z bardzo zimną wodą, ryzyko hipotermii nie jest tego warte. Osoby zmagające się z dużą nietolerancją zimna mogą być bardziej wrażliwe na skutki uboczne morsowania.
Swoją przygodę z morsowaniem warto więc zacząć od odpowiedniego przygotowania tuż przed i krótkotrwałych sesji.
Ważne jest, aby przed morsowaniem najpierw dostatecznie dotlenić swój organizm. Uzyskać to można za pomocą różnych ćwiczeń gimnastycznych i krótkotrwałego wysiłku skoncentrowanego wokół umiarkowanie intensywnych sportów aerobowych (np. bieganie, jazda na rowerze - kluczowe jest to, by nie wykonywać pełnego treningu, ale pobudzić krążenie organizmu). Taka aktywność pobudza produkcję ciepła i wypełnia nasze tkanki tlenem. Dlatego najlepiej rozgrzewać się przed morsowaniem, uprawiając sport, który lubimy. A najskuteczniejsze będzie w tym przypadku bieganie.
Bieg jest jedną z najbardziej naturalnych form ruchu. Wiele badań wykazało, że podczas biegania otwierają się nawet drobne naczynia krwionośne. Do tego wspólna praca wielu partii mięśni pompuje krew do całego ciała. Dzięki temu organizm szybko się dotlenia, a układ krążenia wzmacnia.
Aby odpowiednio przygotować się do wejścia do wody wystarczy 20 minut takiej rozgrzewki. Nasi trenerzy chętnie Wam w tym pomogą.
Przygotowanie do morsowania w środowisku naturalnym zaczyna się w momencie, gdy temperatura powietrza spada poniżej 10 stopni. Najbardziej efektywnie morsuje się w granicach 0 stopni Celsjusza.

Przed pierwszym morsowaniem nie narzucaj na siebie presji, że od razu musisz dać radę. Daj sobie wyrozumiałość i pamiętaj, że stawiasz organizm w bardzo niekomfortowej sytuacji - to oczywiste, że będzie się bronił!
Dla bezpieczeństwa nie morsuj w pojedynkę oraz nie rób tego po zmroku w nieoświetlonym terenie - aktywność grupowa może również mieć pozytywne znaczenie w zakresie motywacji i budowanie więzi społecznych.
Możesz zacząć już jesienią, zanim temperatura spadnie poniżej zera. Pomoże to w stopniowym hartowaniu organizmu. Dobrze zacząć jest od 1-2 sesji tygodniowo, by dać ciału czas na adaptację.
Początkowe sesje powinny być krótkie, trwać nawet kilka sekund. Po przyzwyczajeniu organizmu można stosować zasadę przebywania w wodzie od 30 sekund do 2 minut. Taki czas ogranicza zgubne skutki oddziaływania zimna na człowieka. Zbyt długie przebywanie w zimnym morzu czy jeziorze może skończyć się poważnymi konsekwencjami. Do zimnych kąpieli musimy podchodzić z głową. Możesz wejść tylko do pasa, dla wygody możesz również unieść ręce w górę lub założyć je za głowę.
Po wyjściu z wody szybko osusz ciało ręcznikiem i załóż przygotowane wcześniej ciepłe ubrania, które ustabilizują temperaturę ciała. Co potem? Polecamy saunowanie! Nasz resort znajduje się 120 metrów od plaży, dzięki czemu w kilka minut możesz przenieść się z zimnego Bałtyku do rozgrzewającego saunarium i wybrać swój ulubiony rodzaj sauny. Warto pamiętać, że gdy organizm stara się wrócić do równowagi, reaguje układ immunologiczny i zmienia się krążenie krwi, dlatego możesz poczuć zmęczenie. Pierwsze zanurzenie bywa najtrudniejsze również dlatego, że próbujemy nowej, nieznanej rzeczy i nie wiemy, czego możemy się spodziewać po naszym ciele!